Historia Susan

11 lat wcześniej
Mała dziewczynka biegła wyprzedzając swojego wujka i tatę.
-Tato! Wujku! szybciej! No proszę!-
Była ubrana w bryczesy i koszulkę polo oraz sztyblety. Miała zacząć jazdę konną.
-O jaki słodki! Śliczny! Dziękuję Tato!- Wykrzyczała na widok małego kucyka stojącego przed stajnią.
Był to prezent od jej taty na jej 5 urodziny. Jego córka zawsze szalała gdy przyjeżdżał cyrk z końmi. Był szczęśliwy że prezent mu się udał. 
Wujek Herman pomógł wyczyścić dziewczynce kucyka którego nazwała BigTrouble. Kucyk pokochał dziewczynkę od razu.

Dziewczynka od tamtego czasu zaczęła swoją przygodę z końmi

2 lata później
Dziś był dzień zawodów Juniora Mistrzów Jorvirk. 
Siedmioletnia Susan stresowała się jak nigdy dotąd. Jej Bigtrouble też się stresował.

Wreszcie przyszedł czas na kucykowe wyścigi.
Susan siedziała na kucyku w dżokejskim stroju najlepszej firmy i poklepywała kucyka.
Życzyła powodzenia innym i kucykowi tak jak jej doradził wujek Herman.
Niektóre dziewczynki zadzierały nosy i mówiły że one i tak wygrają. Wyszła z tego nawet kłótnia.
Wreszcie ustawili się na starcie i usłyszeli dźwięk do startu. Wszystkie dziewczynki zaczęły uderzać palcatami swoje kucyki a Sus cichym krzykiem "jedź" zachęciła kucyka do współpracy.
Kucyki biegły łeb w łeb. Kilka zostało z tyłu. Sus była czwarta ale starała się wyprzedzić inne dziewczynki. W pewnym momencie jeden z kucyków chciał kopnąć drugiego i w rezultacie jego jeździec spadł. Sus jechała tuż przy kucyku który był bardzo zadziorny i wyrzucał nogi do przodu jak tylko mocno umiał.
Kucyk dziewczynki zaczął wierzgać i zwalniać.
Susan była teraz druga. Kucyki wbiegły na metę...
Niestety w ostatniej chwili ktoś do nich dobiegł i Susan była trzecia.
Cieszyła się tak bardzo że nie umiała się opanować. Wszyscy gratulowali jej a dziewczynki które zajęły pierwsze i drugie miejsce były zazdrosne fanów Susan.
Po późniejszych kategoriach Susan zostały same flo, nie wygrała żadnej konkurencji.
Na sam koniec została ogłoszona Vice Mistrzem Juniorem Jorvirk.
Była z siebie tak dumna że nazajutrz zorganizowano jej przyjęcie.

7 lat później
Ojciec Sus musiał wyjechać w sprawie interesów. Została sama z wujkiem Hermanem.
Po jakiś dwóch miesiącach wujek wpadł na pomysł aby wysłać Sus do jej znajomego Thomasa do stajni w Moorland.
Ojciec się zgodził, więc Sus która już wyrosła z kucyka i jeździła na koniach stajennych wyjechała do odległej stadniny Moorland.
Wujek podarował jej prezent na pożegnanie. Był to siwo jabłkowity wałach na którym kiedyś jeździł on. Susan szybko pokochała wałaszka i została w stajni Moorland na stałe.

Teraz ma 16 lat i mieszka w Srebrnej Polanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz